Na górze tylko zmiana gumek, całość ma sobie dalej w spokoju pracować.
Na dole pomiędzy dwójkami i czwórkami pojawiły się sprężynki. Ich zadaniem jest rozsunięcie zębów tak, by pojawiło się w końcu miejsce na przyklejenie zamków do trójek - może będzie na to szansa na kolejnej wizycie, chociaż wygląda na to, że mój dolny łuk jest trochę uparty. Tak póki co prezentuje się całość (zdjęcie szare dla mojego komfortu psychicznego - robiłam z fleszem i kolor moich zębów wyszedł wyjątkowo niekorzystnie):
Podczas wizyty miałam też kolejny raz okazję rzucić okiem na swoje wyciski sprzed leczenia i znów byłam w szoku jak okropnie wyglądały moje górne jedynki jeszcze parę miesięcy temu! Teraz mój największy problem z wyglądem... praktycznie już nie istnieje :D
![]() |
| styczeń |
![]() |
| teraz (po prawie 5 miesiącach) |


